Nasza strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką Ochrony Danych.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies oraz ich usuwania w swojej przeglądarce.
X
Strona główna
Szukaj produktów Najnowsze produkty Nasze promocje Logowanie Rejestracja

Wynurzenie fioletu (Wiola Gaszka)

3900 zł
Wynurzenie fioletu
Numer pracy: 4545
Data wystawienia: 2017-11-20

Wynurzenie fioletu, z inspiracji fot. Giorgio Rayzachera, 80x100, olej na płótnie

Dodaj do koszyka
Oblicz wysokość raty
Koszty wysyłki
Do Polski: 50.00 zł, za granicę: 100.00
 
Tagi
kobieta, akt, woda
 
Autor pracy
ZOBACZ PRACE
Wiola Gaszka
Temida
Wolność
Wiola Gaszka
Zakotwiczyłam się w tej czasoprzestrzeni 2 listopada 1970 roku jako Wioletta Leokadia Gaszka z Rodziców Teresy i Henryka. Ukończyłam podstawówkę w Świerklanach, Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Bielsku Białej (specjalność: artystyczny druk sitowy) oraz Uniwersytet Śląski, cieszyński Instytut Sztuki w pracowni znakomitego malarza i pedagoga prof. Tadeusza Rusa, który wówczas wiedział o mnie więcej niż ja sama o sobie i nieudolność moją ciągnął w stronę udolności zaś pracę humanistyczną „Symbolika solarna i jej przejawy w sztuce” pisałam pod kierunkiem prof. Adama Jonkisza, który w wysokości swego umysłu pozostał człowiekiem serca. Z najważniejszych rzeczy to: mam szczęście być mamą! Jestem też żoną, ach! I mieszkam w domu w którym przez okna i drzwi wpada dużo światła! Z prawdziwą radością pracuję w ogrodzie, który tylko częściowo jest mój, a przeważająco właścicielami są owady, ptaki, motyle ale też nieprzebrane ładne i brzydkie robactwo. Jestem zrobiona z duszy, ciała i umysłu, a może z czegoś jeszcze czego dotąd nie rozpoznałam. Jestem malarką. Zaprzęgam do malowania wszystkie czynniki, które wchodzą w mój skład. Czy jestem artystką? Determinacja z którą uprawiam ten gatunek wskazywałaby na to, ale nie jestem pewna. Moje malarstwo pochodzi z zachwytu światłem, tańcem, niebem, ogrodem, fraktalami, solarnymi religiami i czym tam pięknym jeszcze. Malarsko przebywam w różnych przestrzeniach tak jak i te przestrzenie przebywają we mnie razem ze wszystkimi emocjami. Od wielu lat odmawiam sobie malowania kiedy jest mi smutno. Jest moim zamiarem aby to co wychodzi spod mych pędzli i szpachel było nośnikiem słonecznej strony życia.

Wystawiamy rachunki.