Strona internetowa cavaletto.pl wykorzystuje pliki cookie, które mogą być wykorzystywane do świadczenia usług na rzecz użytkownika.
Niektóre pliki cookie takie jak pliki sesyjne są niezbędne do prawidłowego działania serwisu,
inne mogą być wykorzystywane przez firmy badawcze w celach statystycznych.
Aby zaakceptować wyłącznie pliki cookie niezbędne do działania serwisu prosimy kliknąć przycisk ZAAKCEPTUJ TYLKO NIEZBĘDNE PLIKI COOKIE.
Aby zaakceptować wszystkie pliki cookie prosimy kliknąć przycisk ZAAKCEPTUJ WSZYSTKIE PLIKI COOKIE.
Z wilgotnej głębi lasu wyłania się Liczyrzepa — nie tyle postać, co poruszenie samej puszczy. Jego ciało zdaje się splecione z korzeni, gałęzi i cienia; krok ma długi, niespokojny, jakby ziemia ledwie nadążała za jego myślą. Martwe pnie stoją wokół niczym świadkowie dawnego kataklizmu, a mgła zawiesza czas między tym, co było, a tym, co wciąż straszy wyobraźnię. Zieleń mchu jarzy się nienaturalnie, jakby las oddychał własnym, nie do końca ludzkim rytmem. To wizja karkonoskiego mitu — dzika, nieoswojona, bardziej przeczuwana niż zobaczona.